Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lipca 2017

Efektima - Collagenius duo, Cellu - Lift, Shea Miracle - olejek i Shea Miracle - masło do ciała.


Przedstawiam wam produkty od Efektima. Jest to zestaw, który sprawi, że poczujemy się piękne. Przejdźmy jednak do produktów z osobna. Na pierwszy ogień pójdzie : 


Shea Miracle & Omeg 3/6 - masło do ciała. Posiada ono bogatą zawartość masła shea oraz płynnego olejku shea. Do tego wzbogacony został kwasami omega 3/6, który uważany jest jako jeden z najlepszych składników regeneracyjnych. Doskonale sprawdza się nawet przy najbardziej wymagającej skórze. Szybko i skutecznie poprawia kondycję naskórka, wzmacnia go i odżywia. Ma bardzo przyjemny, słodki ale nie mdlący zapach. Jedwabista konsystencja po naniesieniu na skórę elegancko się wchłania i nie lepi się. Powiem wam, że nazwa Miracle jest idealnie dobrana do produktu. Te odrobinki ciemniejszego koloru, które widzicie na zdjęciu ...


... w kontakcie ze skórą dosłownie się rozpływają. Masło jest nie tylko przyjemne dla skóry, nie tylko fajnie skuteczne ale i pozwala zrelaksować się. Duży plus za to, że nie tworzy gęstych bryłek jak wsmarowujemy dłużej. 



Z tej samej serii dostaniemy również Olejek Shea. Poprawia on kondycję skóry, działa przeciwstarzeniowo, poprawia stopień nawilżenia naskórka oraz zmniejsza jego szorstkość. Co mnie zaskoczyło, to fakt, że służy nie tylko do pielęgnacji ciała ale i włosów. Tworzony jest na podstawie nowatorskiej formuły masła shea - Lipex SheaClear. Ów składnik ma postać właśnie płynnego olejku Shea. Zmiękcza i nawilża on skórę, ale również poprawia połysk i miękkość włosów. Macie przesuszone końce? To coś dla was.



 Skóra po nim staje się dosłownie satynowa w dotyku, a włosy wyglądają o wiele zdrowiej. Olejek do ciała stosujemy rozprowadzając go na skórze. Jeżeli chodzi o włosy to naprawdę niewielką ilość (kilka kropli) wcieramy we włosy. Najlepiej jest zostawić jakąś część od nasady ( z 4,5 cm) jeżeli macie włosy przetłuszczające się u nasady. Ważnym jest aby produktu nie stosować na skórę głowy. Czy produkt jest godny polecenia? Jak dla mnie tak. Uwielbiam gdy na mojej skórze efekt jest widoczny natychmiast, uwielbiam gdy głębsze zmiany zachodzą i z dnia na dzień moja skóra wygląda piękniej. Jeżeli chodzi o włosy to owszem ale jak w moim wypadku tylko na same końcówki. 


Efektima Cellu - Lift czyli serum antycellulitowe. Produkt dla mnie najbardziej pożądany wiosną, gdy przypomnę sobie, że nadchodzi pora by wskoczyć w spodenki. Poważnie nie wiem czemu, ale pociesza mnie, że nie tylko ja - zimą tego typu produkty idą w zapomnienie. I mimo, że co roku powtarzam sobie, że będzie inaczej to zimą wolę mocno nawilżać skórę niż skupiać się na cellulitisie. W skład produktu wchodzi kofeina, teofilina, teobromina, olejek z zielonej kawy. I co prawda nazwy mogą przerażać, ale to nic innego jak składniki, które pozwolą nam cieszyć się skórą latem. Serum dodam nie zawiera parabenów i barwników. Produkt wygładza, poprawia elastyczność i jędrność naszej skóry. Ma duży pozytywny wpływ na kondycję i poprawę wyglądu naskórka. 



By uzyskać najlepsze efekty serum wmasowujemy w skórę i czekamy do wchłonięcia. Ważne aby stosować go rano i wieczorem, a jak mamy większy problem ze skórką pomarańczową to i częściej. I tu wam dodam jeszcze, że cudowny ma zapach. Kocham kawę i zapach kawy. W tym serum jest on mocno wyczuwalny i używanie produktu sprawia mi ogromną radość. Radość nie tylko dlatego, że widzę jak moja skóra została przygotowana do lata ale i radość dla zmysłu węchu. Odprężona, zrelaksowana i zadowolona rozpoczynam dzień z serum Cellu-Lift od Efektima. 



Coś dla twarzy, szyi i dekoltu czyli Collagenius Duo. Natychmiastowy lifting, odbudowa kolagenu i optymalne nawilżenie. 100 % kolagen ma dużą moc. Zacznę od opakowania gdyż jest ono nieco inne niż produkty jakie do tej pory używałam. Dwukomorowy pojemnik :) Z jednej strony 100% kolagen umieszczony w formie żelu. Przywraca on skórze sprężystość, gładkość i elastyczność i przy tym wygładza zmarszczki. W drugiej komorze jest skoncentrowane serum przeciwzmarszczkowe, które liftinguje i odżywia naszą skórę. Staje się ona napięta i odmłodzona. Dlaczego są w osobnych komorach te dwa produkty? By zachować ich siłę działania i wydobyć z odpowiedniego środowiska i połączyć przed samym zastosowaniem. Mamy tu więc nie tylko ciekawe opakowanie, ale i zadbanie by skuteczność była maksymalna. 



Stosowanie? Łączymy ze sobą dozę jednego i drugiego produktu ( serum i żel) a następnie równomiernie rozprowadzamy na skórze twarzy, szyi i dekoltu. Tą czynność powtarzamy rano i wieczorem. Natychmiastowy lifting i widoczne wygładzenie zmarszczek? Tak to możliwe dzięki Collagenius Duo! 




środa, 1 lutego 2017

Missha - Peeling - Crystal Salt Body Oil Scrub (Rose)

Opakowanie


Zawartość


W środku znajdziemy osobno olejek różany oraz sól himalajską. 


Z informacji podstawowych :
Produkt nie jest testowany na zwierzętach. Jego pojemność wynosi 500g. Zapach różany (długo utrzymuje się na skórze i w powietrzu. Pierwszą ciekawostką, która mnie miło zaskoczyła to fakt, że musimy połączyć produkty sami. Jak do tej pory nie spotkałam się z tego typu peelingiem. A tak wyglądają produkty z osobna: 

                                                                    Sól himalajska


Olejek różany: 


Tu powinnam wspomnieć, że mały chochlik zakradł się w instrukcję obsługi w wersji polskiej. Jest: " Otwórz pojemniczek z olejkiem. Wsyp do niego saszetkę z peelingiem. Za pomocą dołączonej szpatułki zamieszaj peeling z olejkiem. Na uprzednio oczyszczona skórę nałóż odpowiednią ilość produktu delikatnie masując. Spłucz ciepłą wodą". A powinno być : " Otwórz saszetkę z olejkiem i wlej do opakowanie z peelingiem." - reszta bez zmian. 

                                                                   Instrukcja



Wszystkie opakowanie stylistycznie są fajnie ze sobą powiązane. Naniesione hologramy są dodatkiem, który mi sprawił dużą przyjemność i niezłą zabawę.  

                                          Na przyciemnionym świetle ładniej widać hologram.



  Otwieramy więc olejek różany. Ma po bokach dwa nacięcia, aczkolwiek ja zawsze w takich sytuacjach korzystam z nożyczek . 


Po otworzeniu wydobył się bardzo silny a zarazem bardzo przyjemny zapach róż. Rozprzestrzenił się po całym pomieszczeniu. Poczułam wtedy nieodpartą pokusę by usiąść i delektować się zapachem. Teraz miałam gdzie gdyż mąż własnoręcznie przygotował mi siedzisko :) Może kiedyś wam pokaże jakiego mam zdolnego faceta w domu. Wracając do tematu. Połączyłam ze sobą produkty: 


Nałożyłam Peeling na dłonie. Drobniuteńkie drobinki soli i olejku je otuliły. Było to niezmiernie przyjemne uczucie a towarzyszący temu zapach róż koił moje zmysły. 



I tu bajeczny nastrój prysł gdyż okazało się, że mam zadrapaną dłoń i uczucie szczypania szybko postawiło mnie na nogi. Całe szczęście odrobina wody i przeszło. Mogłam oddawać się przyjemności dalej. 


Testując produkt przez dwa tygodnie odkryłam, że bije na głowę peelingi gruboziarniste. Peeling Missha sprawił, że każdy milimetr mojego ciała został delikatnie złuszczony a dzięki olejkowi natychmiast nawilżony. Wielkim zaskoczeniem i niespodzianką był wygląd skóry po skończonym zabiegu. Miałam wrażenie, że mam skórę jak jedwab. Czasami brakuje człowiekowi słów zachwytu i to właśnie był u mnie ten moment! Efekt utrzymywał się dość długo i tak samo było z zapachem pozostawionym na skórze. Skóra wyglądała tak jak muśnięta drobinkami słońca. Zdrowa, jedwabista a do tego promienna. Co mi jeszcze zaimponowało? Wystarczy bardzo niewielka ilość aby starczyła na całe ciało. Więc tu kłania się oszczędność produktu, czyli coś co jako argument na tak do mnie bardzo przemawia. 

Dodatkowo muszę wspomnieć, że wrastanie włosków po depilacji zmniejszyło mi się o 60 %. Dla mnie to wielki sukces, gdyż walczę z depilatorami szukając tego, z którego będę zadowolona więc odpada mi w dużej mierze walka z włoskami, które kochają mnie wyprowadzać z równowagi. Stąd też duża ilość peelingów, przez które przeszłam. Produkt nie wywoływał u mnie reakcji alergicznych nawet wtedy, kiedy go nadużywałam ( a było i tak). Sprawił, że mimo mrozów moja skóra stała się mniej napięta a i ciągle zostawała delikatna. 

Oszczędni coś dla was (jak i dla mnie): Gdy przelejemy cały olejek to puste opakowanie włóżmy pod strumień ciepłej wody. Przygotujemy sobie w ten sposób cudowną, relaksującą, aromatyczną i nawilżającą nasze ciało kąpiel! I kolejna niespodzianka : Nadmiar olejku, który został po wymieszaniu solą możemy zbierać na dołączoną do zestawu łyżeczkę i takie cuda wykonywać bardzo często :) Wystarczy odrobina do wody i mamy odprężającą kąpiel. 



Dodam ocenę punktową jako podsumowanie :) Maksymalnie 5 pkt :
Poprawa kolorytu skóry 5
Nawilżenie 5
Konsystencja 5
Zapach 5
Łatwość użycia 5
Skuteczność by włoski po depilacji nie wrastały 4.5
Wygładzenie skóry 5
Wydajność 5
Łatwość przechowywania 4
Czy kupię ponownie ? Z całą pewnością TAK !
To mój numer jeden ! 

Ogromne podziękowania dla SKIN GARDEN za możliwość testowania.