Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cera tłusta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cera tłusta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 lipca 2017

Dermika - Hydro Clean - Peeling Hydro-Krystaliczny

Peeling Hydro-Krystaliczny z kwiatem lotosu i kryształami perlitu od Dermiki, to kosmetyk, o którym dzisiaj będę pisać. Przeznaczony jest do cery mieszanej bądź tłustej. Produkt inspirowany jest efektem hydradermabrazji. Kryształki perlitu, które się w nim znajdują mają za zadanie ścierać i oczyszczać. Są również źródłem składników mineralnych (wapń, selen, siarka, związki krzemu). Kwiat lotosu a dokładnie jego ekstrakt wzmacnia efekt czystości skóry. Do tego wykorzystana jest technologia Aquapeel - jest to nowoczesna technologia eksfoliacji. Wykorzystuje ekstrakt z cytrusa australijskiego, aktywującego proces złuszczenia naskórka. I na koniec formuła hydrobalance - czyli specjalnie dobrane składniki łagodzące i nawilżające poprawiające strukturę uwodnienia naskórka. To tyle z etykiety.


Jak używamy? Nakładamy na umytą, zwilżoną skórę twarzy i masujemy przez 2-3 min. Spłukujemy. A jaki efekt jest widoczny po użyciu produktu? U mnie po pierwszym użyciu zauważyć i wyczuć pod puszkami można było wygładzenie skóry bez wysuszenia jej. Przy peelingu do twarzy u mnie jest podstawą by produkt nie wysuszał skóry, szczególnie w rejonach brody. Gdyby wysuszył to długo walczyłabym by przywrócić skórze nawilżenie. Cera stała się promienna i świeża, ale czy tak samo jak po zabiegu hydradermabrazji? Nie wiem ponieważ nigdy takiego zabiegu nie miałam. Do kosmetyczek nie chodzę, dbam o siebie w domu z pozytywnym skutkiem dla portfela i mojego wyglądu. Jeżeli jednak skóra tak zachowuje się po zabiegu jak po peelingu Dermiki to przestaje mnie dziwić dlaczego kobiety chodzą na zabiegi. 


Sam peeling ma kremową i nie tłustą konsystencję. Łatwo się rozprowadza, a i masaż twarzy jest bardzo przyjemny. Co zauważyłam to świetnie wpływa na moje rozszerzone pory i ładnie je oczyszcza. Kiedy wiem, że muszę mieć nieskazitelny makijaż to wykonanie takiego oczyszczania skóry stało się u mnie podstawową czynnością. Zauważyłam również, że kremy dogłębniej wnikają i mają lepsze działanie właśnie po takim oczyszczeniu twarzy. Co mogę więcej powiedzieć. Oczekujecie szybkiej ale i widocznej poprawy jakości waszej cery? Nic prostszego - sięgnijcie po Hydro Clean. 


niedziela, 9 lipca 2017

Bielenda - Multi Essence 4w1


Bielenda sprawiła mi ogromną radość przysyłając Multiwitaminową esencję do pielęgnacji twarzy. Posiada ona dobroczynny filtrat drożdżowy. Wariant, który do mnie doszedł jest do cery mieszanej ( i tłustej). Ma ona cztery główne kierunki działania. 
1. Pielęgnuje jak krem.
2. Regeneruje jak maska.
3. Tonizuje jak tonik.
4. Oczyszcza jak mleczko. 
I każde z wymienionych działań sprawdziło się. Produkt zawiera również oprócz filtratu drożdżowego, witaminę B3, prowitaminę B5, kwas glikolowy i hialuronowy. Esencja ma również za zadanie poprawić jakość naszej skóry. Poprawia jej sprężystość i elastyczność, zwiększa poziom nawilżenia, rewitalizuje i dodaje jej witalności. Zapobiega powstawaniu wyprysków, wygładza, ujednolica koloryt cery i rozświetla ją. 


Dla mnie ogromną zaletą jest doskonałe wtapianie się w skórę. Dosłownie czuć, że pije ona kosmetyk, że skóra momentalnie zmienia swoje oblicze. Nie klei się i szybko się wchłania, więc idealnie można po niej wykonać makijaż. Powiem wam, że polubiłam tą esencję. Idealnie sprawdza mi się gdy mało czasu a moja skóra potrzebuje kompleksowego działania. Stosowanie jest dziecinnie proste, gdyż zwilżamy wacik esencją i nakładamy na skórę lekko dociskając. Używamy rano i wieczorem ale również, jeżeli chcemy w ciągu dnia wykonać sobie zabieg odświeżający. Lubicie podarować cerze odrobinę luksusu? Przyjdzie wam z pomocą Bielenda Multi Essence 4w1.